„Ja i Ojciec jedno jesteśmy” – Rozważanie na V Niedzielę po Uroczystości Zesłania Ducha Świętego 28,06.2026 do J 10,23-30) (o. Jacek Brakowski)

wpis w: Rozważania | 0

Ewangelia według św. Jana prowadzi nas do krużganków Świątyni Jerozolimskiej. Jest zima, obchodzone jest Święto Poświęcenia Świątyni (Chanuka)[1], a Jezus przechadza się w portyku Salomona. To niezwykle wymowna scena. W czasie, gdy Izrael wspomina oczyszczenie świątyni, sam Bóg przychodzi do swojej świątyni. Jednak wielu nie rozpoznaje Go. Zamiast adoracji pojawiają się pytania, nie po to jednak, by uwierzyć, lecz aby znaleźć powód do oskarżenia. Mówią Mu: „Jeśli Ty jesteś Chrystusem, powiedz nam otwarcie” (J 10,24).
Chrystus odpowiada: „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię Ojca mego, świadczą o Mnie”. Wiara rodzi się nie z nadmiaru argumentów, ale z otwartego serca. Św. Jan Chryzostom przypomina, że niewiara rodzi się raczej z zatwardziałości woli niż z braku dowodów.


Pan mówi dalej: „Moje owce słuchają mego głosu. Ja znam je, a one idą za Mną”. Św. Cyryl Aleksandryjski podkreśla, że Chrystus zna swoich nie jako właściciel niewolników, lecz jako Oblubieniec i Pasterz miłujący swoje owce. To relacja miłości, nie przymusu.
Zapewnienie: „Nikt nie wyrwie ich z mojej ręki” nie oznacza zniesienia ludzkiej wolności. Św. Maksym Wyznawca uczy o synergii – współdziałaniu łaski Bożej i wolnej odpowiedzi człowieka. Bóg nigdy nie przestaje nas podtrzymywać, ale nie odbiera nam wolności.
Kulminacją perykopy są słowa: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Św. Atanazy Wielki widział w nich jedno z najmocniejszych świadectw współistotności Syna z Ojcem. Nie chodzi jedynie o jedność działania, ale o jedność Boskiej natury.
Metropolita Kallistos Ware przypomina, że skoro Bóg jest wspólnotą Osób, człowiek również został stworzony do komunii. Christos Yannaras dodaje, że osoba odnajduje swoją pełnię nie w samowystarczalności, lecz w relacji z Bogiem i bliźnim.
Dzisiejsza Ewangelia uczy nas wsłuchiwać się w głos Dobrego Pasterza pośród hałasu współczesnego świata. Codzienna modlitwa, lektura Ewangelii, życie liturgiczne i miłość wobec bliźnich sprawiają, że rozpoznajemy głos Chrystusa. Wtedy odkrywamy, że prawdziwe bezpieczeństwo nie polega na braku cierpień, ale na trwaniu w dłoni Boga.

Chrześcijanin nie jest wezwany do zwyciężania innych, lecz samego siebie. Tam, gdzie świat szuka triumfu politycznego lub siły, Chrystus objawia zwycięstwo miłości. Ten, kto każdego dnia uczy się słuchać Jego głosu, już teraz zaczyna uczestniczyć w życiu wiecznym.


[1] Święto Chanuki upamiętnia ponowne poświęcenie Świątyni Jerozolimskiej po zwycięstwie powstania machabejskiego (164 r. przed Chr.). Z historycznego punktu widzenia wydarzenia te miały charakter bardzo silny charakter polityczny i narodowy, ale także i wymiar religijny. Powstanie było bowiem reakcją na prześladowania religijne prowadzone przez Antiocha IV Epifanesa, ale zarazem walką o odzyskanie niezależności Judei. Źródła: 1 i 2 Księga Machabejska oraz Józef Flawiusz (Dawne dzieje Izraela, ks. XII) – opisują również krwawy konflikt wewnętrzny pomiędzy Żydami wiernymi Prawu Mojżeszowemu a częścią Żydów zhellenizowanych współpracujących z władzą Seleucydów. Istotą święta było oczyszczenie i ponowne poświęcenie Świątyni oraz przywrócenie kultu Boga Izraela. Wielu jednak badaczy podkreśla, że pierwotnie Chanuka posiadała wyraźny wymiar religijno-narodowy, natomiast judaizm rabiniczny po zburzeniu Świątyni w 70 r. po Chr. przesunął akcent na cud światła (Talmud Babiloński, Szabat 21b). Św. Jan umieszcza tę scenę właśnie podczas Chanuki, aby ukazać, że prawdziwą Świątynią jest sam Chrystus, który nie zwycięża mieczem, lecz objawia jedność z Ojcem i prowadzi swoje owce do życia wiecznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *