Zwornikiem dzisiejszych tekstów biblijnych przeznaczonych do odczytania podczas Boskiej Liturgii jest do tajemnica przebaczenia. W Księdze Powtórzonego Prawa Bóg nakazuje darowanie długów. Z kolei św. Paweł mówi: „usuńcie spośród siebie wszelką gorycz, gniew, zapalczywość (…), bądźcie dla siebie dobrzy i miłosierni, przebaczając sobie nawzajem, jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie” (Ef 4,32). Chrystusowa przypowieść z dzisiejszej Ewangelii opowiada o słudze, któremu darowano ogromny dług, lecz który nie potrafił darować długu swojemu współsłudze.
To nie jest tylko przypowieść o pieniądzach. To przypowieść o naszym sercu.
Każdy z nas stoi przed Bogiem jako człowiek, któremu zostało bardzo wiele darowane. Życie, łaska, przebaczenie grzechów, możliwość powrotu po każdym upadku — wszystko jest darem. A jednak czasem potrafimy bardzo dokładnie pamiętać cudzą winę, podczas gdy zapominamy o ogromie Bożego miłosierdzia wobec nas.
Święty Jan Chryzostom mówi: „Nic tak nie upodabnia nas do Boga jak gotowość do przebaczania złym i tym, którzy nas krzywdzą.”

Te słowa mają bardzo wielką moc. Chrześcijanin bowiem nie upodabnia się do Boga poprzez wiedzę i „ludzką mądrość”, lecz przez to, że uczy się kochać tak, jak Bóg kocha — również wtedy, gdy drugi człowiek na tę miłość nie zasługuje.
Przebaczenie jednak nie oznacza, że zło przestaje być złem. Nie oznacza również udawania, że nic się nie stało. W duchowości prawosławia przebaczenie jest przede wszystkim uzdrowieniem serca z nienawiści, pamiętliwości i pragnienia odwetu. Sakrament pokuty sam w sobie jest rozumiany jako powrót człowieka do komunii z Bogiem i uzdrowienie zerwanej relacji.
Dlatego św. Paweł mówi tak konkretnie: niech zniknie „gorycz, gniew i wszelka złość” (Ef 4,31). Nie chodzi tylko o wielkie konflikty. Chodzi o codzienne życie: o słowo wypowiedziane złośliwie, o niepotrzebne przypominanie komuś dawnych błędów, o obrażanie się, chłód wobec bliskiego, osądzanie człowieka w swoim sercu.
Największa walka o chrześcijańskie serce często dokonuje się w małych rzeczach.
Święty Mojżesz z Optiny przypomina: „Jeśli przebaczysz temu, kto cię znieważył (…), będziesz dzieckiem Ojca Niebieskiego.”
Nasz Pan i Zbawiciel pyta dziś każdego z nas:
Komu jeszcze nie przebaczyłem? Czyją winę wciąż noszę w sobie? Kogo osądzam za każdym razem, gdy o nim pomyślę?
Może właśnie tam znajduje się nasz największy duchowy dług.
Chrystus nie mówi: „najpierw poczuj, że chcesz przebaczyć”. Mówi: przebacz. Czasem uczucie przyjdzie dopiero później. Najpierw może być decyzja, modlitwa i walka ze swoim sercem: „Panie, ja jeszcze nie potrafię tej osoby kochać, ale nie chcę jej nienawidzić. Ty ulecz moje serce”.
To jest droga prawosławnej ascezy: nie tylko zmiana zachowania, ale przemiana człowieka od wewnątrz, powrót do obrazu Boga, który został w nas zraniony przez grzech. Celem życia chrześcijańskiego jest coraz głębsze uczestnictwo w życiu i miłości Boga.
Nie możemy zatrzymać dla siebie miłosierdzia, które sami otrzymujemy od Boga.
Jeżeli codziennie prosimy: „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”, to nie jest to tylko modlitwa. To zobowiązanie.
Dlatego na ten tydzień warto zabrać ze sobą trzy proste zadania:
- Nie przypominaj komuś jego dawnej winy, którą już mu przebaczyłeś.
- Pomódl się codziennie za jedną osobę, z którą jest ci trudno.
- Jeśli możesz, zrób pierwszy krok do pojednania — choćby przez jedno zdanie: „Przebacz mi” albo „Ja tobie przebaczam”.
A kiedy będzie trudno, przypomnij sobie własny dług wobec Boga.
Bo człowiek, który pamięta, ile sam otrzymał, łatwiej potrafi dawać. A serce, które naprawdę poznało miłosierdzie Chrystusa, nie chce już żyć z nienawiścią.
Niech więc Pan da nam nie tylko łaskę otrzymywania przebaczenia, ale również łaskę przebaczania. Abyśmy przez nasze życie stawali się coraz bardziej podobni do Chrystusa — cichego, miłosiernego i przebaczającego.
„Bądźcie dla siebie dobrzy i miłosierni, przebaczając sobie nawzajem, jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie.” (Ef 4,32)
Panie Jezu Chryste, ulecz nasze serca z pamiętliwości, gniewu i pychy. Naucz nas przebaczać tak, jak Ty nam przebaczasz. Amen.
Dodaj komentarz