Zapłata, nagroda i prezenty – Rozważanie na IV Niedzielę po Uroczystości Objawienia Pańskiego 01. 02. 2026 do Mt 20, 1-16 (o. Paweł Barylak)

wpis w: Rozważania | 0

Niesprawiedliwy jest gospodarz najmujący robotników do pracy w swojej winnicy. Każdej grupie wypłaca tyle samo, choć każda grupa przepracowała inną ilość godzin. Logiczne jest oburzenie na pracodawcę: „Jak to? Dajesz 1 denara pracującym tylko jedną godzinę, tak samo jak nam za 12 godzin pracy?” To przypowieść o królestwie Bożym. O tej samej wysokości nagrody życia wiecznego dla sprawiedliwych i świętych wiernych Bogu oraz przykazaniom przez całe życie („12 godzin”), jak i dla tych pracujących dla Nieba malutką część życia („1 godzinę”). W sercu Boga nie ma podziału na lepiej i gorzej usytuowanych, On nie przydziela lepszego i gorszego mieszkania w Niebie, nie zbawia bardziej i mniej. Jest jedno Niebo i to samo zbawienie. Jedynym i tym samym obdarowaniem jest być na wieki dzieckiem tego samego Ojca niebieskiego, który kocha po równo sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

Skąd się bierze w nas „logiczne” patrzenie na Boga? Dlaczego „złym okiem” patrzymy na Jego dobre Serce? Czemu nas oburza, że On zbawia kogo chce, a do Nieba wciąga także tych, którym my nie dalibyśmy na to żadnej szansy? Ano, bierze się stąd, że kategoriami życia codziennego mierzymy nielogiczność myślenia Bożego. Nasze głowy (i niestety serca też) modelują ” sprawiedliwe dłonie” logiki rodziców, nauczycieli, pracodawców, organizatorów konkursów czy turniejów. Lepsze prezenty za lepsze wyniki w nauce, premie dla najlepszych pracowników i za długoletni staż pracy, niewyobrażalne sumy pieniędzy dla zwyciezców mistrzostw, awanse w Lidze Mistrzów i za medale Igrzysk Olimpijskich. Kategoriami ludzkimi  „modelujemy” rozumowanie i serce Boga. A ono jest, na szczęście, inne.

Całe życie uczę się patrzeć na Rodziców i cenić, że ich mam, a nie na to, co od Nich mam. Cenić, że mam Brata, a nie to, jakie prezenty mi dał. Może pora cenić Żonę czy Męża za to że są, że żyją, a nie za to, co nam już kupili? Często dopiero realna możliwość straty kogoś bliskiego ukazuje, czy bez-interesu go lub ją kochamy. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *