Scena Zwiastowania (Łk 1, 26–38) jest jednym z najgłębszych objawień tajemnicy Bożego działania w historii zbawienia. W ujęciu teologii prawosławnej nie jest to jedynie zapowiedź narodzin Jezusa, lecz moment kosmiczny, w którym wolna zgoda człowieka spotyka się z odwiecznym zamysłem Boga. Niebo pochyla się ku ziemi, a ziemia – w osobie Bogurodzicy – odpowiada Bogu „tak”.

Maryja, Dziewica z Nazaretu, staje się ikoną Kościoła i ikoną każdego wierzącego. Jej postawa nie jest bierną uległością, lecz aktywnym posłuszeństwem wiary. Zdumienie, pytanie i wreszcie pełne zawierzenia „niech mi się stanie” ukazują drogę duchową, którą Kościół przechodzi szczególnie w ostatnich dniach Adwentu.
Jak naucza św. Grzegorz z Nazjanzu, „Ten, którego nie mogą ogarnąć niebiosa, zamieszkał w łonie Dziewicy” – tajemnica wcielenia przekracza ludzkie pojęcia, a jednak dokonuje się w historii dzięki wolnej odpowiedzi człowieka. W prawosławiu mocno podkreśla się synergizm: współdziałanie łaski Bożej i ludzkiej wolności. Bóg nie zbawia człowieka bez człowieka.
Maryja słyszy, że Duch Święty zstąpi na Nią, a moc Najwyższego Ją osłoni. To nie tylko opis cudu, ale objawienie, że wcielenie jest dziełem Trójcy Świętej. św. Jan z Damaszku pisał, że w chwili Zwiastowania „Słowo przyjęło ciało, nie przestając być Bogiem”, a Dziewica stała się prawdziwą Bogurodzicą, ponieważ Ten, którego nosiła, jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem.
W duchowej poezji Wschodu szczególnie porusza głos św. Efrem Syryjczyk, który widział w Maryi nową Ewę: przez posłuszeństwo Dziewicy zostaje odwrócone nieposłuszeństwo pierwszej kobiety. Tam, gdzie Ewa podała rękę śmierci, Maryja otwiera świat na Życie.
Ta ostatnia już – VI niedziela Adwentu stawia nas więc u progu tajemnicy. To ostatni czas czuwania, ostatni moment ciszy przed nadejściem Mesjasza. Kościół wzywa, abyśmy – na wzór Bogurodzicy – oczyścili serca z lęku i rozproszeń, ucząc się słuchać Słowa i odpowiadać na nie wiarą.
Stoimy na granicy spełnienia obietnicy. Zwiastowanie przypomina, że Bóg już jest blisko, że Słowo stoi u drzwi ludzkiego serca. To ostatni czas przed nadejściem Mesjasza, aby w Duchu Świętym i prawdzie przyjąć przychodzącego Syna Bożego – nie tylko w liturgii świąt, ale w codziennym życiu, które ma stać się miejscem Jego zamieszkania.
Dodaj komentarz