1.”Spory w czasie święta”, oto tytuł nadany przez redaktora Biblii, a dotyczący liturgicznego fragmentu Ewangelii na IV Niedzielę Wielkiego Postu (J 7, 14-30). Kto się spierał? Jezus z faryzeuszami i Uczonymi w Piśmie, tłumacząc im swoje pochodzenie, a tym samym korzenie „swej” wiedzy o Piśmie. Żydzi dziwili się wiedzy Jezusa, bo przecież „się nie uczył” (J 7, 15) . To nie jest moja nauka, lecz Tego, który mnie posłał” (J 7, 16), wyjaśniał im Jezus. Ile z tego zrozumieli? Czy chcieli zrozumieć? A może zostali „przy swoim” gardząc Jezusową nauką…?

2. Zbliżają się święta. Czas wspólnych i długich posiłków. Czas rozmów na przeróżne tematy. Nie jedno spotkanie zakończy się nierozstrzygniętym sporem. O wyborach, sporcie, polityce, ekonomii, meczach reprezentacji i klubów. O zarobkach i zwolnieniach z pracy. O pogodzie i wakacjach. Choć będziemy się spierać to każdy jednak zostanie przy swoim. Nie ubogacimy się słuchaniem i wiedzą drugiego człowieka. Spieranie się doprowadzi do licznych kłótni. Czy po to jest świąteczny posiłek? Niejednemu z nas przyjdzie, już po świętach, myśl że spory były niepotrzebne, a my uparci aż zanadto.
3. Spory przy stole pokazują, że ile osób i głów, tyle samo punktów widzenia. I to jest bogactwo! Nie przekonujmy do swego stanowiska, tylko chłońmy to, co drugi człowiek chce nam przekazać. Żydzi, zdaje się, byli wrogo nastawieni do Jezusa, a ta wrogość nie pozwalała im chłonąć Jezusowego nauczania. Wrogości się wystrzegajmy. Raczej przyjmijmy postawę Jezusa, który cierpliwie słuchał i nauczał. Tak jak On, w czasie świąt, słuchaj i pouczaj. Z cierpliwą miłością. Zostawiając przestrzeń wolności, a nie zmuszając do myślenia „tak jak Ty”.
Dodaj komentarz