Prawdziwy jest ten, który mnie posłał.. Rozważanie na IV Niedzielę Wielkiego Postu 10.03.2024 [Niedziela “Radujcie się”] (o. Rafał Szwedowicz)

wpis w: Rozważania | 0

A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie.  Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał» (J 7,28-29).

Otwieram okno. Świeże powietrze rozedrgane promieniami słońca zapowiada wiosnę. Czytam po raz kolejny spostrzeżenia zapisane na marginesie przeznaczonego na niedzielną liturgię słowa. Drukowanymi literami zapisana myśl do której powracałem wielokrotnie: „Poznać Go !” Ewangelia odsłania nam oblicze Boga objawiającego się w Jezusie Chrystusie. „Obym nie usłyszał głosu, który by odpowiedział, że mnie nie zna, lecz racz rozpalić zagasłą pochodnię mojego umysłu, mnie ślepcowi, dzięki Twemu światłu”(N. Snorhali). Dla Żydów  poznanie Maszaiah– Pomazańca Jahwe było obwarowane nawarstwiającymi się przez wieki wyobrażeniami i teologicznymi meandrami myśli, wyrastających ze znojnego wysiłku nad lekturą Starego Testamentu. Nie poderwał ich z klęczek wicher jak żyjących wczoraj proroków. Ludzie zastygli, o sposobie dedukowania, nasyconym cierpkością uprzedzeń i ślepotą oczu. Nie potrafili przeskoczyć ciężaru tradycji i jednotorowości interpretacji świata oraz dynamicznej w nim obecności Tego, który poruszał strunami dusz i cięciwą czasu. „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać ?”(Łk 7,20). Tłumy niosły w sobie obraz Mesjasza i Wojownika, zaradzającego ówczesnej sytuacji politycznej i rozprawiającego się mieczem z wrogami Narodu Wybranego. „A myśmy się spodziewali, że On miał wyzwolić Izraela”(Łk 24,12). Marzenie o kimś potężnym stało się ziemską utopią i przesłaniało właściwy ogląd rzeczywistości zbawczej. Stąd tak wielki opór w przyjęciu prawdy o Miłości ucieleśnionej w pokornym Cieśli z Nazaretu. W starożytnym midraszu ze zbioru Jalkut Jesaja odnajdujemy jakże wymowny fragment: „Pokolenia, które przyjdą- powiedział do Mesjasza Pan- zgotują ci smutny los. Będziesz dla nich jak owca prowadzona do rzeźni. Czy przyjmujesz ten los ? A Mesjasz odpowiedział: Niech przeze mnie cały Izrael będzie zbawiony. Niechaj przeze mnie wszyscy będą zbawieni. Niechaj nawet ci, którzy narodzą się martwi, będą zbawieni. Z radością przyjmuję mój los.” Czy nieznany autor midraszu miał świadomość, że kreśląc wizerunek oczekiwanego przez Żydów Mesjasza, odsłania zarys Ikony Nauczyciela, który przez krzyż i zmartwychwstanie dokona zbawienia świata ? Namaszczony przez skandujący tłum, kiedy wjeżdżał do Jerozolimy- a kilka dni później zostanie odarty z człowieczeństwa- stanie się niewolnikiem skazanym na śmierć, wyszydzonym i oplutym Królem triumfującym z Drzewa Życia. On jest Chrystusem i zarazem Bogiem ! Rozumiał to nawet Renan, próbując Go odrzeć z nimbu tajemniczości i boskości: „Bóg nie przemawia do Jezusa jak do kogoś stojącego na zewnątrz; Bóg jest w Nim, On czuje, że jest Bogiem, a to, co mówi o swoim Ojcu, wysnuwa z własnego serca. Żyje w łonie Ojca poprzez złączenie trwające w każdej chwili.” Chrześcijański Bóg to Bóg którego oblicze odsłania się w tym drugim- najdoskonalszym Pięknie jakim jest Chrystus. „Ponieważ Chrystus jest doskonałą Miłością, jego życie na ziemi nigdy nie może stać się życiem z przeszłości. Jest On obecny dla całej wieczności. Wtedy On był sam i grzechy ludzi niósł jako jedną całość, samotnie. Ale w śmierci wziął nas wszystkich do Swego dzieła. Dlatego Ewangelia jest z nami teraz obecna; możemy wejść do wnętrza Jego poświęcenia”- przekonywała Maria z Normanby. Jesteśmy w połowie wielkopostnej drogi. Na pytania postawione na początku, próbuje się odpowiedzieć w przypływie natychmiastowej wolności i szczęścia. Przypatruję się Chrystusowi z obrazu Chagalla i rozumiem wydźwięk medytacji Clementa: „Istnieje historia Boga. Wykluczony ze swego stworzenia przez zwątpienie i kłamstwo Adama, którym jesteśmy my wszyscy, On czekał, aby na nowo sakramentalnie stworzyć świat…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *