Przebaczenie – Rozważanie na Trzynastą Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego 27.08.2023 (o. Rafał Szwedowicz)

wpis w: Rozważania | 0

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów.  Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: “Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: “Oddaj, coś winien!” (Mt 18,23-35).

Przypowieść o człowieku ułaskawionym i zarazem niezdolnym do przebaczenia. Przypowieść o Bogu wrażliwym i człowieku kamiennego serca. Obrazy które wbrew kalkulacjom finansowym spina myśl o przebaczeniu przerastającym rosnący dług. Nasza wyobraźnia potrzebuje kwantyfikatora finansowego, aby uzmysłowić sobie, iż zbawienie jest łaską. Król darujący dług słudze, staje się obrazem przebaczającego i miłosiernego Boga. Wielu autorów duchowych twierdziło, że „miłosierdzie jest to współczucie nad cudzą niedolą, smutek na nią.” Wierzyciel, nie rozkłada ogromnej sumy dłużnika na raty, czy zamraża, lecz wykazuje się wspaniałomyślną postawą podarcia weksli i umorzenia wszystkiego. W tym geście zawiera się zdumiewająca logika serca; łaskawość niezrozumiała w kontekście realiów naszego świata- nieustannie kalkulującego zyski i straty. Na taką postawę powinien odpowiedzieć również sługa wobec innego człowieka, który był winien sto denarów. Niestety egoizm, małostkowość i bezpardonowa chciwość w odzyskaniu pieniędzy, czynią go kimś diametralnie obcym dobrodusznemu zachowaniu Króla. Odczuwamy jakiś zgrzyt i poczucie niesprawiedliwości, połączone z totalną bezmyślnością- ostatecznie zgubnym dla sługi działaniem. „Żyjąc życiem niegodnym nieba, nie miej nadziei za darmo nieba dostąpić”- nauczał św. Dymitr Rostowski. Najtrudniej jest nam postępować jak Chrystus w codziennych sytuacjach życia. Przypowieść przypomina nam fundamentalną prawdę kształtująca godziwe życie chrześcijan. Zdolność do przebaczania wypływa ze świadomości długu. Być chrześcijaninem oznacza nic innego, jak naśladować wolność i zbawcze działanie Boga. „Miarą prawosławia jest nie wiara mistyczna lecz miłość człowieka”(F. Dostojewski). Przebaczenie to kwintesencja życia Chrystusa w nas. Tak pojęta aktywność serca, czyni chrześcijan dziećmi nadziei i błogosławionego trudu zdobywania Królestwa Bożego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *