Fragment ewangelii przewidziany do odczytania podczas dzisiejszej Boskiej Liturgii zawiera w sobie bogactwo wątków, nad którymi można rozmyślać. Wesele jako wydarzenie samo w sobie jest inspirującym motywem rozmyślań. A na domiar uczestniczenie w nim głównego Bohatera ewangelicznych przekazów, Jego Matki i Apostołów, to już kanwa do różnorodnych rozważań… W ubiegłorocznym rozważaniu dotyczącym tego samego fragmentu ewangelii pisałem o ilości wina, jaką „ofiarował” nowożeńcom Jezus, o jego jakości tego wina i uznaniu jakie wzbudziło wśród gości weselnych… W tym roku chciałbym się pochylić nad nieco odmiennym aspektem.
W 1987 roku znana polska piosenkarka greckiego pochodzenia Eleni (gr. Ελένη Τζόκα) na płycie zatytułowanej „Miłość jak wino” śpiewała w tytułowej piosence między innymi takie słowa:

„(…) Miłość jak wino uderza do głów
Niesie nam życie bez trosk i bez wad
Wchodzi do serca jak noc po złym dniu
Żeby odmienić nam świat
Miłość jak wino uderza do głów
Trzeba jej pragnąć i pić aż do dna
Więc się zakochaj i o niej mi mów
Nim ją kto inny mi da (…)”.
Przemienienie wody w wino przez Jezusa podczas wesela w Kanie Galilejskiej może być symbolem ofiarowania pełni miłości nowożeńcom. Parafrazując piosenkę Eleni „Miłość uderza do głów, a miłość wobec człowieka pobłogosławiona przez Jezusa staje się jak noc po złym dniu, aby odmienić nasz świat. Miłość uderza do głów, trzeba jej pragnąć i pić aż do dna”. Jezusowa miłość to dar niezwykły. Pozwala nie tylko kochać, ale z miłością przyjmować drugiego człowieka z jego ograniczeniami i niedoskonałościami. Kochać nie tylko „za wszystko”, ale też „pomimo wszystko”. Oczywiście jest jeden warunek tak przeżywanej miłości zarówno w małżeństwie, rodzinie, jak i w przyjaźni. Jest nim wierność, stałość, nie wystawianie na próbę, której miłość znieść nie może. Do takich należy przede wszystkim wyrafinowane kłamstwo. Mistrz kłamstwa nie potrafi kochać, gdyż jego serce nigdy nie jest czyste, nie ma szczerych i szlachetnych intencji. Dlatego też warto pozostać wiernym w miłości, ale też szanować swoją miłość, mając w pamięci wskazanie Jezusa: „(…) Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały (…)”. (Mt 7,6).
Dodaj komentarz