„Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego”. – Rozważanie na I Niedzielę Adwentu (o. Jacek Brakowski) [J 1,35-51]

wpis w: Rozważania | 0

Niesamowite jest zaproszenie Jezusa skierowane we fragmencie dzisiejszej ewangelii do Uczniów Jana Chrzciciela. Mesjasz wychodzi naprzeciw chęci poznania tajemnicy Bożego działania w ludzkich sercach. „Chodźcie, a zobaczycie”… W ten sposób powołuje jednego, później kolejnego i jeszcze następnego spośród swoich Apostołów… Powołuje także z każdego z nas. Jednak warunkiem koniecznym w tym przypadku zdaje się być nasza chęć poznania rzeczywistości, które przekraczają nasze doraźne poznanie rzeczywistości oparte na ludzkich zmysłach i „logice” racjonalności. To chęć poznania rzeczywistości „nadzwyczajnych”, „sensacyjnych”, które z jednej strony nas zachwycają, a z drugiej często przerażają… Moc Boga jest przecież niczym nie ograniczona, podobnie jak Jego cierpliwa miłość. Bóg mocny dokonuje cudów, okrasza naszą rzeczywistość swoimi znakami…, które w sposób szczególny dotyczą przemiany duchowej – stylu życia wielu ludzi.

U progu Adwentu warto „zaryzykować” ciekawość, aby poznać i doświadczyć Bożej, która w całej pełni objawia się w Osobie Jezusa Chrystusa. Warto „pójść” na miejsce ustronne i więcej się pomodlić, aby wsłuchać się w głos Boga w naszym sumieniu, pochylić się nad kartami Pisma Świętego, aby „wyczytać” na nich proroctwo o Mesjaszu, który wkracza w historię naszego życia. Wreszcie trzeba nam nabrać odwagi, aby obwieszczać w swoich rodzinach, środowiskach pracy, wśród sąsiadów, że oto On nadchodzi, że przyjście Boga na świat, to nie ckliwa historyjka dla dzieci, ale realna obecność Zbawiciela w naszym życiu! I pamiętajmy jak zawsze w swoich modlitwach o tych, którzy jeszcze Go nie poznali i boją się po ludzku otworzyć na Jego łaskę. Niech ten Adwent pozwoli nam wołać swoim życiem „chodźcie i zobaczcie jak Bóg przemienia moje życie”… bo pomimo moich słabości, ułomności, chorób jestem mocny Jego łaską, w której mam pociechę i nadzieję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *