Święty Jean z Saint Denis (bp. Jan Nektariusz Kovalevsky)

[wł. Евграф Евграфович Ковалевский]

Jevgraf Jevgrafowicz Kovalevsky urodził się dnia 26 marca 1905 roku w Petersburgu. Jego ojcem był Jewgraf Kovalevski[1], a matką Inna zd. Striekałowa. [wł. Инна Стрекалова]. Jevgraf Jevgrafowicz miał dwóch starszych braci: Piotra Jevgrafovicza[2] i Maxima Jevgrafovicza[3]. Po wyemigrowaniu wraz z całą rodziną do Francji (1920) podjął i ukończył studia na Wydziale Filologicznym paryskiej Sorbony, a następnie studia w Prawosławnym Instytucie św. Sergiusza w Paryżu (1928). Uzyskał gruntowne wykształcenie z zakresu filozofii i teologii. Był współzałożycielem Bractwa św. Aleksandra Newskiego (1921) i Bractwa św. Focjusza (1925).

Jevgraf Jevgrafovicz był także bardzo uzdolniony plastycznie[4]. Kształcił się w tym zakresie u wybitnych artystów rosyjskich tamtych czasów jak Vasily Ivanovich Shukhaev czy Alexander Evgenievich Yakovlev.

Od roku 1928 do roku 1931 pełnił posługę psalmisty w Parafii Ikony Wszystkich Strapionych Radość i św. Genowefy w Paryżu.

W 1936 roku Evgraf Kovalewski spotkał się po raz pierwszy w życiu z Louis’em-Charles’em Winnaret’em. Dla Jevgrafa, jako człowieka oddanego Kościołowi Prawosławnemu, było to spotkanie niezwykłe. Winnaret bowiem jako biskup starokatolicki – wraz ze swoimi wiernymi – poszukiwał drogi duchowej, która pozwoliłaby mu odnaleźć głębię wiary i tożsamości eklezjalnej. Opatrzność Boża postawiła na jego drodze ks. Ludwika Gillet’a[5], który przybliżył mu fundamentalne zagadnienia z zakresu teologii prawosławnej oraz prawosławnej eklezjologii. Wydało to później niezwykłe owoce. Winnaret pragnął bowiem odnowić ducha niepodzielonego Kościoła pierwszego tysiąclecia. Daleki od jakiegokolwiek synkretyzmu pragnął odrodzić go poprzez liturgię łączącą w sobie duchowość i liturgię wschodnią i zachodnią. Rozpoczął intensywne prace nad przywróceniem liturgii gallikańskiej. W roku 1937, już po wizycie Patriarchy Moskwy Sergiusza w Paryżu (16.06.1936 r.), zarówno decyzją woli, jak i formalnym aktem Świętego Synodu Rosji (dekret 1249) sam biskup Winnaret, jak i wierni, nad którymi roztaczał duchową opiekę, zostali włączeni do Kościoła prawosławnego jako l’Eglise Orthodoxe Occidentale, czyli „Zachodnia Cerkiew Prawosławna”. Niestety sam biskup Winnaret niedługo nacieszył się tą nową ziemską rzeczywistością. Zmarł w tym samym roku. Ponieważ chorował, zdawał sobie sprawę z tego, że po jego śmierci dzieło to będzie musiało mieć kontynuatorów. Ustalił z Jevgrafem Kovalevsky’m, że zaopiekuje się jego owczarnią. Z kolei dla tego drugiego rok 1937 ważną cezurę czasową. Krótko przed śmiercią Winnaret’a przyjął on bowiem święcenia kapłańskie z rąk biskupa Eulogiusza (Wasilij Siemionowicz Gieorgijewski) i został wikariuszem parafii Ikony Wszystkich Strapionych Radość i św. Genowefy w Paryżu. Jedną z jego pierwszych liturgii sprawowanych w życiu kapłańskim był pogrzeb biskupa Winnaret’a w niedzielę 7 marca 1937 roku. W roku następnym Jevgraf Kovalevsky został proboszczem Parafii św. Ireneusza w Paryżu. Pomimo to wziął także czynny udział w organizowaniu parafii prawosławnej w Nantes.

Ze względu na zagrożenie wojną w 1939 roku, jako młody kapłan Kovalevsky został powołany do armii francuskiej. Po mobilizacji udał się na front i posługiwał także jako kapelan wojskowy. W roku 1940 dostał się do niemieckiej niewoli, w której przebywał do roku 1944. Większość czasu niewoli spędził w obozie Mühlberg w Saksonii. Następnie został przeniesiony do Stalagu przeznaczonego dla żołnierzy rosyjskich, gdzie posługiwał jako kapłan.

Po powrocie do Paryża (1944) Jevgraf Kovalevsky współtworzył i kierował Francuskim Prawosławnym Instytutem Teologicznym św. Dionizego. W 1945 otrzymał stopień arcyprezbitera. W tym czasie był już autorem wielu prac teologicznych z zakresu egzegezy, kanoniki i liturgiki. Nadal jednak pracował nad ostateczną renowacją rytu gallikańskiego. Po latach wspominał swoją pracę w następujący sposób:

„Nie była to [w badaniach nad prawosławiem na Zachodzie] żadna tolerancja dla tego czy innego zwyczaju, ale przywrócenie w powszechnym prawosławiu prawowitego, nieśmiertelnego i prawosławnego oblicza Zachodu. To było moje Credo.

Nie wystarczyło też pozostać miłośnikiem zachodniej tradycji patrząc na nią orientalnymi oczami, trzeba było zanurzyć się w jej nurcie. To nurkowanie jest znacznie trudniejsze, niż się wydaje powierzchownie. Przysposobiony od dzieciństwa do świętego rytmu Świętej Rosji, przywiązany niemal biologicznie do Typikonu, czyli do rytuału monastycznego, [sytuacja ta] była dla mnie ascetycznym wysiłkiem, rodzajem exodusu. Z kraju moich ojców wyjechałem, aby osiedlić się w innym klimacie. Człowiek Zachodu, nawet mnich, nie może sobie wyobrazić, jak liturgia w pełni oddaje oriental [duchowość Wschodu]. Najmniejsza melodia, najmniejsze słowo, najmniejszy gest, najmniejsze obrzędy lub zwyczaje, aż do zmiany menu jedzenia, przemieniają w nim cały świat.

Mój przypadek został podkreślony przez fakt, że żyłem w Kościele, w liturgii, która nie jest pobożnością intelektualną, ale pobożnością ludową i monastyczną. Ciepło rytu wschodniego, jego bogactwo, nie pozwala nam docenić nieocenionej wartości rytu zachodniego, zwłaszcza w obecnej formie rzymskiej. To była długa praca. Mszy rzymskiej nauczyłem się na pamięć. Uczestniczyłem w ceremoniach, czytałem brewiarz, pozwalałem łacinie przeniknąć do mojej duszy. Często wezwanie Wschodu było tak silne, że zmuszono mnie do zmagania się psychicznie ze sobą, bo żeby coś pokochać trzeba zrezygnować z czegoś innego. Pierwsze słowa mężczyzny brzmiały: “Mężczyzna opuści ojca i matkę i przywiąże się do swojej żony”. Musiałem porzucić ojca i matkę, aby przejść do obrządku zachodniego”.

Wierność rytowi zachodniemu prawosławia stała się też w późniejszym czasie osią konfliktu z Patriarchatem Moskiewskim, który początkowo akceptował tę liturgię, a następnie pod różnymi pretekstami i na różne sposoby próbował wywierać nacisk, aby sprawowano tę samą liturgię, którą sprawuje się w Kościele rosyjskim. Co ciekawe, jeszcze 14 lipca 1952 roku Święty Synod Kościoła Rosyjskiego nadał księdzu Jevgrafowi doktorat honoris causa z zakresu teologii [nadany przez Patriarchat Moskiewski], który otrzymał w tym samym czasie co V. N. Lossky i V. N. Ilyin, dwaj znamienici teologowie prawosławni żyjący na emigracji we Francji. Niestety już w 1953 roku wspomniana rysa niezrozumienia nabrzmiewała, a racje i względy osobiste oraz negatywne zaangażowanie niektórych duchownych, którzy upatrywali w ojcu Jevgrafie Kovalevsky’m człowieka chcącego poróżnić się z Cerkwią Rosyjską sprawiały, że ten niezrozumiały konflikt stał się również i dla samego ojca Jevgrafa bardzo obciążający duchowo. Spór dotyczył jednak wierności podjętym zobowiązaniom i pragnieniem konsekwentnego powrotu do obrządku prawosławia zachodniego, a nie zagadnień doktryny nauki wiary. Patriarcha Moskwy Aleksy I nie chciał zaakceptować odmienności obrządku w ramach tej samej Cerkwii. Ze względów politycznych (rzeczywistość bolszewickiej Rosji) konflikt ten dotyczył w różnych wymiarach także Cerkwi Rosyjskiej poza granicami Rosji. Sytuacja była niezwykle zagmatwana i niejasna na wielu płaszczyznach. Dnia 25 stycznia 1953 roku Kovalevsky pisał pełen troski do swoich duchownych i wiernych:

„(…) Od 1925 roku poświęciłem się odrodzeniu Zachodniego Kościoła Prawosławnego. Jego celem jest odnowa świata i chrześcijaństwa. Wierzę w jego przyszłość i pozostanę mu wierny aż do śmierci… Często walczyłem, aby położyć solidny fundament pod prawosławie zachodnie i umożliwić jego rozwój. Nigdy się nie wzdrygnąłem. Wszystkie moje próby zawiodły. Jestem niezmiernie wdzięczny Patriarchatowi Moskiewskiemu, w którym się urodziłem i który w osobie Patriarchy Sergiusza proroczo widział prawosławie zachodnie, ale widzę, że Patriarchat Moskiewski stracił łaskę pomocy [w odrodzeniu zachodniego prawosławia]. Jego praca w Rosji jest wspaniała, na Zachodzie nie zrozumiał [idei]. Przez kilka lat żyłem w niejasności, która ciążyła na mnie (…).

Nadszedł czas dramatycznych dla Jevgrafa Kovalevsky’ego decyzji. Wraz ze znaczącą częścią duchowieństwa i wiernych opuścił on omoforion Patriarchatu Moskiewskiego konstytuując jednocześnie Francuski Kościół Prawosławny [„Eglise Catholique Orthodoxe de France”]. Kilka nadchodzących lat miało być okresem próby i szczególnego zawierzenia Bożej opatrzności.

Jasnym promieniem nadziei stało się dla arcyprezbitera Jevgrafa Kovalevsky’ego spotkanie w 1957 roku arcybiskupa Jana Maksymovicza[6], który decyzją Rady Biskupów ROCOR-u (Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej poza Granicami Rosji) został mianowany w 1951 roku arcybiskupem Europy Zachodniej. Jevgraf z wielkim atencją opisywał go w następujący sposób:

„(…) Jest mały, brzydki, zaniedbany i jąka się, chińscy komuniści zranili go kolbą karabinu w usta. Jego patronem jest św. Jan z Tobolska. Przybywa z Chang-hai. Chińczycy mówią o nim: „Teraz, gdy mały człowiek odszedł, będziemy mieli kłopoty”, a jego przełożony, metropolita Anastazy z Rosyjskiego Kościoła za Granicą (rezydujący w Nowym Jorku) mianował go arcybiskupem Francji i Brukseli.

Trzy rzeczy uderzają, gdy widzisz go po raz pierwszy: jego klobouk, to znaczy jego czarne nakrycie głowy mnicha, zatopione na głowie, z długą zasłoną, która wydaje się spadać na nogi, jego duże, zamyślone oczy, które patrzą uważnie i jego bose stopy, zima i lato. Stoi lekko pochylony do przodu… później dowiadujemy się, że pochyla się lekko, ponieważ nosi pod sutanną worek Ziemi Świętej.

Nieustanna modlitwa, nie spał od lat, mieszkając w celi bez łóżka… Dla niego 24-godzinny dzień to 24 godziny modlitwy i naturalnie umawia się na spotkania o północy lub trzeciej nad ranem. Nic nie zmusza go do porzucenia jakiegoś działania, gdy sądzi, że jest ono zamierzone przez Boga.

Urodzony na ziemi w 1896 roku, “urodzony w niebie” w 1966 roku, pochodzi ze szlachty władającej w Charkowie. W wieku 38 lat został konsekrowany na biskupa przez metropolitę Antoniego (Khrapovitsky) w Belgradzie i wysłany do Chin. Metropolita Antoni powiedział do niego: “Muszę cię konsekrować [na biskupa], ponieważ jeśli tego nie zrobię, to Ty jesteś tak pokorny, że nikt inny tego nie zrobi”, a w liście polecającym do Rosjan z Chang-hai młodego biskupa Jana biskup Khrapovitsky napisał: “Posyłam Wam biskupa Jana, jakbym wysyłał Wam moje serce i duszę. To cud ascetycznej stabilności.”

Po II wojnie światowej, [biskup Jan] wypędzony z Chin przez chińskich komunistów i nie chcąc zostawić w rękach tych ostatnich młodych ludzi ze szkoły, którą założył w Chang-hai, zabrał ich ze sobą do Stanów Zjednoczonych. Łódź utknęła w porcie, a władze chciały ją zawrócić ze wszystkimi ludźmi. Arcybiskup Jan miał trzy dni, aby zaradzić sytuacji. Udał się do Waszyngtonu, gdzie nie mogąc spotkać się z osobistościami, które mogłyby mu pomóc, usiadł na schodach Kongresu i czekał godzinami w milczeniu odmawiając różaniec. Amerykanie, oszołomieni tym dziwnym widokiem, wezwali go, wysłuchali i pozwolili dzieciom wjechać do kraju”.

Arcyprezbiter Kovalevsky odkrył w Janie z Sznghaju nie tylko człowieka świętego, ale także niezwykle mądrego i doświadczonego życiem. Była to osobowość przeniknięta Duchem Świętym, którego woli nieustannie podporządkowywał swoje życiowe decyzje i działania. Rozumiał także sytuację prawosławia na zachodzie Europy w sposób holistyczny, co pozwalało mu dostrzegać bogactwo dziedzictwa Kościoła niepodzielonego, Kościoła pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa. To właśnie biskup Jan włączył ryt gallikański (św. Germana z Paryża) do Komunii z Rosyjską Cerkwią Prawosławną poza Granicami Rosji, a l’Eglise Catholique Orthodoxe de France mógł działać na zasadzie autonomii. Sam arcybiskup Jan z Szanghaju także sprawował Boską Liturgię w tym rycie. Przewidział też potrzebę powołania odpowiedzialnego za tę Bożą owczarnię pasterza. Dlatego też przygotowywał ojca Jevgrafa do przyjęcia tej posługi w Kościele. Za przyzwoleniem Episkopatu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej poza Granicami Rosji przewidział ją na 11 listopada 1964 roku, w święto św. Marcina, apostoła Galii. Wcześniej Jevgraf Kovalevsky złożył wieczyste śluby mnisze i przybrał jako imię zakonne Jan Nektariusz – od świętego patrona Jana Nektariusza z Eginy.

Chritonię biskupią Jan Nektariusz [Kovalevsky] przyjął od Jana z Sznghaju i San Francisco tak, jak wcześniej zaplanowano, dnia 11 listopada 1964 roku w Soborze pw. Ikony Matki Bożej Wszystkich Strapionych Radość w San Francisco. Współkonsekratorem był biskup Teofil (Ionescu). Jan Nektariusz miał odtąd używać w swej tytulaturze: biskup Jean de Saint Denis. Wręczając zaś pastorał nowemu biskupowi Jan z Sznghaju udzielił mu następującej przestrogi:

„Misję wykonałeś zgodnie ze słowami: „Idźcie, nauczajcie wszystkie narody”. Francuzi będą szczęśliwi, ale napotkasz trudności, bo nienawiść jest wielka. Musisz uważać…, nie poświęcasz wystarczającej uwagi słabym, którym podaje się tylko mleko. Dziś [dzień] św. Marcina jest świętem dla całej Francji. Święty Ireneusz jest twoim obrońcą przez pewność doktryny wiary. Otacza cię św. Jan z Kronsztadu, św. Nektariusz z Eginy, ale pamiętajcie także o metropolicie kijowskim Antonim, waszym krewnym, z uniwersalną duszą i róbcie to, co on dla was zrobił”.

Powyższe przesłanie miało się okazać nad wyraz prawdziwe. Przyjdzie bowiem nowo konsekrowanemu biskupowi Janowi z Saint Denis stoczyć niejedną walkę duchową w obronie obrządku, który zdążył już okrzepnąć, ale nie znalazł właściwego zrozumienia u duchownych przesiąkniętych wyłącznie liturgią Wschodu.

Dnia 2 lipca 1966 roku w Seattle odszedł do wieczności późniejszy Święty – Jan z Szanghaju i San Francisco. Był to ogromny cios dla Rosyjskiego Kościoła poza Granicami Rosji, a jeszcze większy dla owczarni biskupa Jean’a de Saint Denis. Niestety następcy zmarłego arcybiskupa Jana z Szanghaju okazali się nie być na tyle otwartymi zarówno pod względem duchowym, jak i intelektualnym, aby nie wywierać nacisków na pasterza wspólnoty Kościoła Prawosławnego Francji, by powrócił do liturgii sprawowanej w typowym rycie wschodnim. Na taką zmianę biskup Jan Nektariusz de Saint Denis zgodzić się nie chciał. Pozostał wierny natchnieniu Ducha Bożego, które przez tyle lat było obecne w jego życiu. Rok 1967 stał się cezurą czasową dla ostateczniej niezależności Kościoła Prawosławnego Francji. Jeszcze za życia biskupa Jeana de Saint Denis Kościół włączył się w Komunię z Rumuńskim Kościołem Prawosławnym, którą podtrzymywał ówczesny patriarcha tego Kościoła biskup Justynian [wł. Iustin Moisescu]. Komunia ta przetrwała aż do lat 90.tych XX wieku.

Biskup Jean de Saint Denis narodził się dla nieba dnia 30 stycznia 1970 roku. Tego dnia obchodzono wówczas święto trzech wielkich doktorów Kościoła, którzy towarzyszyli w życiu biskupowi Janowi: św. Jana Chryzostoma, św. Bazylego Wielkiego i św. Grzegorza z Nazjanzu. Ciało Jeana de Saint Denis spoczęło na znanym paryskim cmentarzu Pere Lachaise.

Jean de Saint Denis był współtwórcą dzieła, które pomimo różnych doświadczeń historii przetrwało do czasów obecnych i coraz bardziej dynamicznie się rozwija. Idea odrodzenia prawosławia na zachodzie Europy staje się faktem, a Boska Liturgia według obrządku św. Germana z Paryża stanowi o wspólnocie ołtarza już trzech niezależnych Kościołów we Francji i ich egzarchatów poza strefą francuskojęzyczną. W Święto Narodzenia Pańskiego, 25 grudnia 2007 roku Francuski Kościół Prawosławny, Celtycki Kościół Prawosławny i Cerkiew Galii podpisały oficjalną kartę Komunii tych trzech wspólnot. Odwołują się one do tradycji niepodzielonego Kościoła pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa i zachodnich Ojców Kościoła, co najlepiej wyrażają słowa zawarte w karcie Komunii:

„(…) Komunia Zachodnich Kościołów Prawosławnych jest integralną częścią niepodzielnego, Jednego, Świętego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła założonego przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Dzięki łasce i miłosierdziu Boga nasze Kościoły są dziedzicami nieprzerwanej linii Kościołów historycznych zrodzonych z przepowiadania apostołów i uczniów Chrystusa na Zachodzie (…)”.

Prorocza wizja biskupa Jean’a de Saint Denis staje się rzeczywistością. Zachodnie Prawosławie odradza się z nową siłą. Odradza się także w imię zasad dobrze rozumianego poszukiwania jedności całego chrześcijaństwa.

Dnia 12 października 2008 podczas podniosłej uroczystości w świątyni Kościoła Prawosławnego Galów w Gorze, w obecności wiernych oraz przedstawicieli duchowieństwa Komunii Zachodnich Kościołów Prawosławnych dokonano uroczystej kanonizacji biskupa Jean’a de Saint Denis. Przewodniczący tej uroczystości biskup Arles i Kościoła Prawosławnego Galów Grzegorz [Menez] wypowiedział znamienne słowa o „zuchwałości” świętego Jean’a de Saint Denis:

„(…) Ta śmiałość uczyniła również biskupa Jana jedynym liturgistą zdolnym do przywrócenia starożytnego rytu Galii w żywy sposób: bo jeśli wielu uczonych przed nim studiowało czcigodne relikwie tej liturgii, żaden z nich nie odważył się odbudować tego pomnika, spróbować celebrować ten obrzęd, doświadczyć jego żywotności i zwrócić ten bezcenny skarb Kościołowi powszechnemu. To właśnie odwadze biskupa Jana zawdzięczamy pełne życie naszą wiarą i naszą chrześcijańską tożsamością”.

Przez wstawiennictwo świętego biskupa Jean’a de Saint Denis prośmy dla nas samych o „zuchwałość” życia prawdą Ewangelii Chrystusa na każdy dzień naszego życia.

Opr. o. Jacek Brakowski

  1. Jewgraf Pietrowicz Kovalevsky  (1865-1941) [wł. Евграф Петрович Ковалевский]. Prawnik, przewodniczący Komisji Oświaty Publicznej podczas zwołania III i IV Dumy Państwowej Rosji, Członek Komitetu Naukowego Ministerstwa Edukacji Publicznej. W 1912 roku sformułował ustawę o powszechnej edukacji w Imperium Rosyjskim. Jako osoba zaangażowana religijnie został w latach 1917-1918 członkiem Rady Lokalnej Cerkwi Prawosławnej. Po wydarzeniach związanych z przewrotem bolszewickim w Rosji emigrował wraz z rodziną do Francji. Tam początkowo zamieszkiwał w Nicei, a następnie w Meudon pod Paryżem, a ostatecznie w samym Paryżu. Na emigracji nadal angażował się w życie religijne Cerkwi Rosyjskiej poza granicami kraju. Był członkiem Rosyjskiej Rady Cerkiewnej oraz rad parafialnych Cerkwi w Nicei i Paryżu, jak również Rady Diecezjalnej w Paryżu. Był jednym z członków komitetu założycielskiego Instytutu św. Sergiusza w Paryżu, a przez pewien czas wykładał w nim język łaciński, francuski i niemiecki. Był autorem dzieł o charakterze naukowym z zakresu prawa, historii, politologii i religii.
  2. Piotr Jevgrafovicz Kovalevsky (1901 – 1978) [wł. Петр Евграфович Ковалевский]. Po wyemigrowaniu do Francji wraz z całą rodziną podjął studia historyczne na paryskiej Sorbonie. Jego nieprzeciętny umysł sprawił, że w 1926 roku uzyskał tytuł doktora nauk historycznych i filologicznych na tejże uczelni. Jeszcze w 1921 roku na polecenie Metropolitan Evlogy [wł. Василий Семёнович Георгиевский], biskup prawosławny, przywódca życia religijnego na emigracji we Francji po rewolucji bolszewickiej w Rosji] młody Piotr Kovalewski zorganizował „hierarchiczny sztab duchowieństwa” i prowadził jego prace. Piotr Jevgrafovicz był wykładowcą zarówno w paryskim Instytucie św. Sergiusza, jak i w Instytucie św. Dionizego. Wykładał również przez wiele lat w Lycée Michelet w Paryżu, a przez pewien czas na rosyjskim wydziale Sorbony. Był autorem ponad 200 artykułów naukowych pisanych zarówno w języku rosyjskim, jak i francuskim. Przez całe swoje życie był aktywnym uczestnikiem kościelnego życia religijnego Paryża.
  3. Maxim Evgrafovich Kovalevsky  (1903 – 1988) [wł. Максим Евграфович Ковалевский] Po przybyciu do z Rosji do Francji kontynuował swój rozwój w zakresie muzyki, szczególnie muzyki kościelnej. Oprócz tego, że był muzykiem i kompozytorem, posiadał także gruntowne wykształcenie matematyczne. Podobnie jak ojciec i bracia zaangażowany był w życie cerkiewne. Był także członkiem Bractwa św. Focjusza w Paryżu. Był współzałożycielem Instytutu św. Dionizego w Paryżu. Przez długi czas kierował Rosyjskim Towarzystwem Muzycznym we Francji. Pełnił funkcję regenta i psalmisty w Parafii Ikony Wszystkich Strapionych Radości i św. Genowefy w Paryżu. Maxim był jednym ze współzałożycieli Francuskiego Katolickiego Kościoła Prawosławnego (Eglise Catholique Orthodoxe de France (ECOF)) (1936). Nauczał historii śpiewu kościelnego. W 1949 wymieniany był jako diakon kościoła św. Ireneusza z Lyonu w Paryżu. W latach 70. tych XX w. wykładał teologię liturgicznej w Prawosławnym Instytucie św. Dionizego w Paryżu. Odegrał ogromną rolę w badaniu liturgii, tekstów i zapisów muzycznych związanych z renowacją liturgii św. Germana z Paryża. Brał udział w tłumaczeniu tekstów liturgicznych na język francuski.
  4. Był twórcą ikon do do ikonostasu w kościele na Montparnasse (1928) oraz do kaplicy w Colombes pod Paryżem (1952). Brał również udział w wystawach „Salon Artystów Szkoły Francuskiej” (1955, 1958).
  5. Ks. Ludwik Gillet (1893-1980) sam był wcześniej benedyktynem. Konwertował on na prawosławie po ogłoszeniu przez papieża Piusa XI encykliki Mortalium animos w 1928 r.
  6. Inaczej św. Jan z Szanghaju i San Francisco (1896-1966) [wł. Иоанн Максимович – архиепископ Шанхайский и Сан-Францисский], arcybiskup, misjonarz, „szaleniec Boży”, cudotwórca i prorok. Jego postać jest na tyle znacząca, że warto odesłać czytelników choćby do linków zewnętrznych: https://azbyka.ru/otechnik/Ioann_Maksimovich/ oraz https://status-lady.ru/pl/blazhennyi-ioann-chudotvorec-svyatitel-ioann-maksimovich-arhiepiskop.html, aby bliżej zapoznali się z jego niezwykle piękną biografią.
Święty Jan z Szanghaju i San Francisco