Rozważanie na II Niedzielę po Uroczystości Narodzenia Pańskiego 04.01.2026 do Łk 2, 41-52 (o. Jacek Brakowski)

wpis w: Rozważania | 0

Fragment Ewangelii według św. Łukasza (Łk 2, 41–52) jest jedynym opisem młodzieńczych lat Jezusa, jaki przekazała nam Tradycja ewangeliczna. Kościół prawosławny odczytuje tę perykopę jako głęboką ikonę tajemnicy Wcielenia: Syna Bożego, który prawdziwie staje się Człowiekiem, nie przestając być Bogiem. Chrystus w świątyni – objawienie Boskiego Synostwa.

Słowa Jezusa skierowane do Maryi i Józefa: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” objawiają Jego odwieczną relację z Ojcem. Chrystus nie odkrywa dopiero swego powołania – On je odsłania. Jak naucza św. Grzegorz z Nazjanzu:
Ten, który jest bez początku, przyjmuje początek w czasie, aby nas wprowadzić do życia bez końca.
Świątynia staje się miejscem objawienia Jego Boskiej tożsamości, ale również znakiem przyszłej misji – Chrystus sam stanie się prawdziwą Świątynią, w której Bóg spotyka człowieka. Wzrost w mądrości – prawda o człowieczeństwie Chrystusa



Ewangelista podkreśla, że Jezus „czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce”. Ojcowie Kościoła Wschodniego widzą w tym potwierdzenie realności Jego człowieczeństwa. Św. Jan Chryzostom pisze:
Nie dlatego wzrastał, że brakowało Mu mądrości, lecz aby objawić, że przyjął pełnię ludzkiej natury.
W teologii prawosławnej wzrost Jezusa rozumiany jest nie jako zmiana w Jego Boskiej naturze, lecz jako stopniowe objawianie się Boskiej mądrości w ludzkim doświadczeniu czasu.
Posłuszeństwo Syna – droga uzdrowienia nieposłuszeństwa Adama.

Po wydarzeniach w świątyni Jezus wraca do Nazaretu i „był im poddany”. Ten moment ma ogromne znaczenie duchowe. Syn Boży, dawca Prawa, poddaje się ludzkiej władzy. Św. Cyryl Aleksandryjski zauważa:
Chrystus przez posłuszeństwo uzdrawia ranę nieposłuszeństwa, którą Adam zadał całej ludzkiej naturze.

Dla duchowości prawosławnej posłuszeństwo Chrystusa jest ikoną kenosis – dobrowolnego uniżenia się Boga, które otwiera człowiekowi drogę do przebóstwienia.

Maryja – strażniczka tajemnicy
Maryja „zachowywała wszystkie te sprawy w swoim sercu”. Nie domaga się wyjaśnień, lecz trwa w kontemplacji tajemnicy. Ojcowie Wschodu widzą w Niej wzór hezychii – cichego czuwania przed Bogiem. Jej wiara jest cierpliwa, zakorzeniona w zaufaniu, a nie w natychmiastowym zrozumieniu.

Fragment Łk 2, 41–52 ukazuje Chrystusa jako Boga i Człowieka, Nauczyciela i Posłusznego Syna. W świetle teologii prawosławnej perykopa ta przypomina, że celem życia chrześcijańskiego jest wzrastanie „w mądrości i łasce” aż do pełnej jedności z Bogiem. Chrystus wszedł w nasz czas i nasze doświadczenie, aby człowiek mógł wejść w wieczność Boga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *