Skup się! – mówi pani nauczycielka do ucznia. Skup się na drodze! – prosi instruktor nauki jazdy starającego się o prawo jazdy. Skup się! – sami do siebie mówimy w duchu, gdy naprawiamy coś wymagającego precyzji palców.
Skupienie, koncentracja, a ostatnio często używane „zoomowanie” to trzy nazwy tej samej zdolności potrzebnej i przydatnej w życiu. Piszę o niej rozważając Ewangelię o Marcie, Marii oraz goszczących u Nich Jezusie i …Jego uczniach. Tak! Fakt, że Jezus wstąpił do domu Dwóch Sióstr nie sam lecz z grupą uczniów („w dalszej ICH drodze…” Łk 10, 38), pozwala inaczej „osądzać” postawę Obu Gospodyń. Obie bowiem muszą się tak samo dobrze skupić na tym, co robią.
„Marta uwijała się przy rozmaitych posługach”. Obecność i rozmowy tylu osób utrudniają Marcie w pracy w kuchni i podawaniu do stołu. Trzeba się skupić, by mimo gwaru i hałasu, niczego nie rozlać, potłuc, przypalić, przesolić. Łatwo też w takich okolicznościach o poparzenie. Ucz nas, Marto, skupienia w pracy. Także tej domowej. Pomóż nam nie rozpraszać się kiedy konieczna jest koncentracja. Obyśmy też nie byli tak skupieni na swoich licznych zajęciach, a przez to na sobie, że już nie słyszymy ani Jezusa, ani próśb przyjaciela, ani głosu sumienia.

„Maria, usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa”. Dziś dlatego trudno nam skupić się na modlitwie, choćby gdy czytamy lub słuchamy słowo Boże, bo liczne zajęcia wciąż pracują nam w głowie. Trudno je wyciszyć. Trudno wyciszyć się. Mario, naucz nas skupienia, gdy brzęczą garnki, talerze i sztućce. Gdy inni śmieją się i w emocjach podnoszą głos. Gdy czytana jest Ewangelia, a dziecko płacze, a inne biega i krzyczy. Gdy ktoś inny ogląda telewizję. Naucz nas wspomagać koncentrację na słowie, choćby przesuwaniem ołówka po czytanych liniach lub słuchaniem przez słuchawki muzyki filmowej. Ale też chroń nas przed takim wyciszeniem przez które udajemy, że nie słyszymy kogoś, by mu pomóc czy dołączyć do jego pracy. W takim wyciszeniu byłoby owszem skupienie, ale brakowałoby miłości.
Dodaj komentarz