Powołani, aby być w „sprawach Ojca” – Rozważanie na II Niedzielę po Uroczystości Narodzenia Pańskiego 05.01.2025 r. (o. Jacek Brakowski)

wpis w: Rozważania | 0

Dzisiejsze rozważanie chciałbym poświęcić temu, na co mało kto zwraca uwagę podczas czytania fragmentu ewangelii o pielgrzymce św. Rodziny do Jerozolimy. Bowiem tylko nieliczni rozważają słowa: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?». Inni tłumaczą „w sprawach” lub „w domu” – jak podaje Biblia Tysiąclecia. To w moim odczuciu jeden z najważniejszych tekstów dotyczących naszego życia wiary. Dwunastoletni Jezus, który dyskutował o Biblii z „nauczycielami” czyli „mędrcami Judaizmu”, którzy „zdumieni byli bystrością Jego umysłu i odpowiedziami”, odpowiada Rodzicom, którzy Go odnaleźli wśród pielgrzymów po prostu – parafrazując – „nie wiecie, że zajmuję się sprawami Boga, mojego Ojca?”.

To jedno z najcudowniejszych stwierdzeń dotyczących życia ucznia Jezusa!!! Trzeba przeżywać życie w taki sposób, aby było ono „zajmowaniem się sprawami Boga”. Nie chodzi o to, aby porzucić życie rodzinne, zawodowe, pasje i zainteresowania… chodzi o to, aby wszystko odnajdywało w życiu chrześcijanina swoją motywację jako „dla Boga”!!! Chrześcijanin powie „dla Jezusa”!!! Jednakże wielu chrześcijan zdaje się tego nie rozumieć czy nie dostrzegać. Otóż w momencie Chrztu świętego otrzymujemy nie tylko pełnię odkupienia, ale także pełnię darów Świętego Ducha! To zobowiązuje nas do mężnego wyznawania naszej wiary!!! Jesteśmy powołani do „bycia w sprawach naszego Ojca”. Jesteśmy zaszczyceni naszym wybraniem na „umiłowane dzieci Ojca”. To jest coś wyjątkowego i niepowtarzalnego! Nie każdy może przeżywać bliską relację z tym, który zarówno stworzył, jak i zbawił świat. Cała nadzwyczajność polega na tym, że mamy zadanie jako Uczniowie Jezusa nie tylko cieszyć się z tego, nie tylko to obwieszczać słowami, lecz nade wszystko dawać świadectwo „bycia człowiekiem”, czyli dzieckiem Bożym, które pełne jest miłości samego Mistrza z Nazaretu. Jako chrześcijanie mamy być sercem, oczyma, uszami, rękoma i stopami samego Jezusa. Niech każde nasze spotkanie z bliźnim będzie naszym osobistym przeżywaniem „by być jak Jezus”. Tego życzę i sobie i Wam Bracia i Siostry!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *