
Ludzka skłonność do poszukiwania sensacji oraz pragnienia posiadania super-bohaterów stanowiła natchnienie dla wielu filmowych twórców, którzy wyreżyserowali Spiderman’a, Batman’a i wiele innych kasowych produkcji, których główni bohaterowie ocalają ludzi i wykazują się nadprzyrodzonymi zdolnościami i mocami… W tym kontekście nasze pokolenie jest nader groteskowe… ludzie są w stanie wyobrazić sobie, że fikcja staje się rzeczywistością, jednak nie potrafią dostrzec absolutnej nadzwyczajności Osoby Jezusa Chrystusa. Po pierwsze jest On postacią historyczną, co potwierdzają zarówno źródła pozabiblijne i pozachrześcijańskie, jak i te, które za takowe uznajemy. Po wtóre o Jego życiu, nauczaniu i śmierci napisane zostały ewangelie, które w uznaniu historyków są pismami wiarygodnymi. Wszyscy autorzy ewangelii synoptycznych zamieszczają opis uciszenia burzy na jeziorze. Jest on w zasadzie tożsamy z odczytywanym przez nas dzisiaj podczas Liturgii tekstem ze św. Mateusza. A jednak współcześni nam ludzie nie chcą wierzyć w ewangeliczne przekazy, a opowieści o innych licznych cudach dokonywanych przez Jezusa traktują jak jeden z filmów fantasy.
Po raz kolejny trzeba nam poczuć się głosicielami Chrystusowej Ewangelii. Mamy wołać świadectwem życia, że Bóg może wszystko!!! A co tam burza i uciszenie wiatru czy nawałnicy… Jezus uzdrawia ludzkie serca!!! Ucisza życiowe burze w skali mikro i makro… te małe dziecięce spory, rodzinne nieporozumienia i małżeńskie waśnie, a nawet konflikty międzynarodowe. Jezus, o ile się do Niego zwrócimy, uspokoi każdy życiowy huragan i da wytchnienie, odpoczynek, pozwoli znaleźć bezpieczną przystań i wskaże kierunek naszej dalszej podróży. Dziś często nam samym brakuje „zachwycenia się” absolutną nadzwyczajnością Mistrza z Nazaretu, który swoim słowem przemienia rzeczywistość i nigdy nie lekceważy naszej modlitwy. Tyle tylko, że trzeba nam mieć ufność Apostołów i wypłynąć z Nim we wspólny rejs życia. Nie będzie łatwo, ale zawsze będzie przy nas Heros wszechczasów, ten, który stworzył niebo, ziemię i wszystko co istnieje. Jezus posiada nad wszystkim absolutną władzę. Ogranicza Go „tylko i aż” wolna wola człowieka, który zawoła „ratuj, bo giniemy!” lub po prostu zginie… próbując ze wszystkim poradzić sobie „na własną rękę”. Dlatego też jako ludzie wiary często wołajmy o ingerencję Jezusa w nasze życie.
Dodaj komentarz