
Niesamowitą jest tajemnica obecności Chrystusa w Ciele i Krwi… Eucharystii nie da się inaczej przyjąć i przeżywać, jeśli nie dotknie się „sercem wiary” cudu nadprzyrodzoności własnego życia. Cóż bardziej cudownego może dokonać się w naszej codzienności pełnej niedoskonałości własnej, otaczających nas ludzi i błędnych idei? Wkroczenie Zbawiciela w tę rzeczywistość poprzez obecność w darze Przenajświętszego Ciała i Krwi Pańskiej odmienia naszą grzeszność, plugawość świata i nadaje nowy sens naszej egzystencji. Być może nazbyt prosto to rozumiem, jednak inaczej nie potrafię. Od momentu, gdy Bóg dał mi świadomość Jego obecności w Eucharystii, zawsze budził się we mnie pewien bunt. Nie mogłem pojąć dramatu własnego rozdarcia pomiędzy własną grzesznością, a przepastną miłością Chrystusa, który niestrudzenie i cierpliwie udziela mi przebaczenia. Towarzyszy mi to do dziś. Sakrament pokajania się przed Zbawicielem i Jego dar Eucharystii są w życiu człowieka wierzącego niczym niewiędnąca nadzieja na to, że pomimo wszystko nasza praca nad sobą ma sens i otrzymuje wsparcie wprost fizyczne, ponieważ Jezus osobiście jednoczy się z nami, aby podźwignąć nas z naszych grzechów i dać nam nadzieję. W każdej Boskiej Liturgii wybrzmiewa ten głos Chrystusa: „Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata»”. Jak tu nie być wdzięcznym? Często w tym kluczu pytam siebie samego: „W jakim punkcie życia byłbym, gdyby nie wiara w obecność Jezusa w Eucharystii?” i „Czy miałbym nadzieję na miłosierdzie Boga?”. Wyznam, że nie potrafię zrozumieć tych, którzy będąc chrześcijanami pozbawili się sami daru Eucharystii. Oczywiście nie kwestionuję ich uczuć religijnych, wiary i otrzymanej łaski. Jednak dla mnie osobiście to właśnie ta pokorna, cicha , a zarazem potężna moc Chrystusa Pana jest istotą naszej wiary, która swoje źródło ma w stałej obecności Chrystusa w Eucharystii! Chciejmy radować się z tego wielkiego daru!
Dodaj komentarz