Ewangelia według świętego Jana stanowi jakby kulminację oddania istoty tajemnicy Eucharystii. Autor z pełnią wiary i powiązanych z nią emocji wskazuje, że Chrystus osobiście obecny jest w eucharystycznej ofierze[1]. Tajemnica Ofiary Zbawiciela była zupełnie niezrozumiała dla ówczesnych słuchaczy, jak i również dla nas, żyjących obecnie. Jednakże ci, którzy uwierzyli, że Jezus Chrystus jest osobiście, istotowo obecny w świętych Darach eucharystycznych, powtarzają za Apostołami „Panie do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”. Chrześcijanin to bowiem człowiek pozytywnej formuły wyrażonej w dzisiejszym fragmencie janowej ewangelii: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.
To jest właśnie istota Niebieskiego Daru! Jezus dający życie na wieki tym, którzy spożywają Jego Ciało i Krew. Przenajświętsze Dary temu właśnie służą, abyśmy mogli doznawać autentycznej komunii z samym Zbawicielem, co jest zadatkiem komunii na wieczność. Misterium Eucharystycznej Ofiary przekracza nasze możliwości poznawcze, cały świat misternie budowanej ludzkiej logiki. Nigdy nie pojmiemy istoty tego Daru. Możemy jednak doświadczyć Jego zbawczej mocy już w życiu doczesnym, stając jednocześnie jakoby „jedną nogą” w boskiej rzeczywistości Stwórcy. To niezwykłe, mistyczne doświadczenie jest jakby poręką tych dóbr do których zmierzamy.

We współczesnym świecie, w którym stale towarzyszy nam niewiara w cokolwiek, co ma swoje źródło w Bożej mocy, jako chrześcijanie trwający w Darze Jezusowej obecności eucharystycznej mamy szansę stać się awangardą rzeczywistości duchowej, która przenika teraźniejszość. Moc przemiany naszego życia, którą daje nam Eucharystia może stanowić zaczątek pytań, które stawiają sobie ludzie oddaleni od wiary. Gdzieś w głębi swoich serc być może zapytają o motywację naszego postępowania i postrzegania otaczającej nas rzeczywistości. Oby tak się działo! Wówczas w nas samych wzmocni się wiara w to, że trwamy prawdziwie w Chrystusie.
[1] Nie będę tu wnikał w szczegóły, które dotyczą swoistych różnic pomiędzy prawosławiem a rzymskim katolicyzmem co do choćby ujęcia momentu przemiany eucharystycznych postaci czy też samego „celu” dla którego sprawowana jest Boska Liturgia. Zainteresowanych odsyłam do lektury prac klasyków teologii prawosławnej takich jak choćby Sergiusza Bułgakowa (1871-1944), Paula Evdokimov’a (1901-1970), Mikołaja Afanasjewa (1893-1966); czy też Jana Zizioulas’a (1931-2023) oraz Kllistosa Ware (1934-2022), którzy byli wybitnymi przedstawicielami wśród współczesnych teologów prawosławnych.
Dodaj komentarz